|
| ||||
| Materiały pomocnicze Formuły konwersacyjne Angielski przez internet? Czemu Nie? Spróbuj bo Warto
Nauka angielskiego szansą na sukces Niegdyś w szkołach oprócz lekcji języka narodowego odbywały się dodatkowe nauki językowe. Popularny był język rosyjski, później niemiecki.. Ale od zawsze w szkołach gościł także język angielski. Znajomość tego języka daje nam ogromną szansę. Dlaczego? Otóż angielskim posługuje się prawie połowa ziemskiej społeczności. Zatem mając w głowie podstawy tego języka możemy bez obaw wybrać się w daleką podróż – zawsze bez problemu kupimy chleb czy zapytam o drogę nieznajomego człowieka. A co z biznesem? Dla przykładu : Młoda dziewczyna sprzedaje bombki przed Świętami w jednym z Warszawskich marketów. Podchodzi do niej obcokrajowiec, który zaczyna mówić po angielsku. Polskie bombki to prawdziwe arcydzieła, zatem obcokrajowiec nie odejdzie z pustymi rękami. O ile – rzecz jasna – kobieta będzie umiała go obsłużyć i doradzić. To kolejny plus znajomości języka obcego. Właściciel firmy także powinien znać angielski. Bez tego trudno dogadać się z kontrahentami, którzy mają swoją placówkę poza Polską. Zatem warto uczyć się języków już od najmłodszych lat. Wiedza jaką wtedy posiądziemy będzie nam pomocna do końca życia. A może za jakiś czas sami założymy szkołę języków obcych? I odniesiemy na tym gruncie sukces.
|
Paweł Wimmer Angielskie formuły konwersacyjne Wyobraź sobie, że jesteś za granicą i Twój znajomy pokazuje Ci swój kupiony ostatnio samochód, cudo techniki i elegancji, pytając: "Do you like it?". Mając w głowie przerobiony niedawno szkolny kurs angielskiego szukasz na gwałt właściwego słowa i wreszcie desperacko odpowiadasz: "Yes!", budząc u rozmówcy rozczarowanie. A dlaczego nie "Terrific!", "Fantastic!", "Great!" czy "Wonderful!"? Takich sytuacji jest naprawdę wiele. Chciałbyś ich uniknąć?
Witasz się z kimś nieznajomym i przypomina Ci się sztampowe "Good morning", jak gdyby w języku angielskim nie istniały "How do you do", "How are you" czy "Pleased to meet you". Żegnasz kogoś na dworcu i mówisz "Goodbye", choć możesz powiedzieć "Safe journey", "Bon voyage" albo "Goodbye and good luck". Jak sądzisz, co zrobi większe wrażenie? Albo... Odbierasz w firmie telefon od zagranicznego rozmówcy i nagle zdajesz sobie sprawę, że nie znasz podstawowych formułek typowych dla rozmów telefonicznych – trudno przecież powiedzieć "Who are you?" zamiast "Who"s calling, please", albo "Wait!", zamiast "Hold the line, please, I"m putting you through". Gdy ktoś wyświadczy Ci grzeczność lub coś podaruje, suche "Thank you" to często dużo za mało - powiedz raczej: "Thank you very much indeed", "That"s extremely kind of you" czy "You are very obliging". Od razu zyskasz większą sympatię rozmówcy. Oto właśnie los absolwenta szkolnego kursu języka obcego, w trakcie którego poznał podstawy gramatyki i zbiorek półtora tysiąca czy góra dwóch tysięcy słów. Sama szkoła nie wystarczy. Szkolne kursy, z konieczności ograniczone do dwóch lekcji tygodniowo, dają zaledwie skromne podstawy, które od biedy wystarczą do tego, aby pokazać drogę cudzoziemcowi albo nie zgubić się z kretesem w obcym mieście. Do prowadzenia normalnej rozmowy nie wystarczają w żadnej mierze. Tym bardziej, że typowe formuły konwersacyjne ograniczają się w nich do absolutnego minimum. Niezbędnym warunkiem opanowania języka na poziomie komunikatywnym jest oczywiście znajomość słownictwa. Choć zaledwie dwa tysiące słów stanowią 90 procent przeciętnego tekstu, to właśnie te pozostałe 10 procent decyduje o tym, że co chwilę zastanawiasz się, jak przekazać rozmówcy to, co w danej chwili chcesz powiedzieć. Minimum wydaje się być 5 tysięcy, a swobodę daje dopiero 8-10 tysięcy znanych na wyrywki słówek. Ale tak, jak słowa są najważniejszym surowcem mowy, tak obecność formuł decyduje o tym, czy potoczna rozmowa jest sztampowa i pozbawiona jakichkolwiek emocji, czy też pełna ekspresji i swady.
1000 formuł konwersacyjnych czyli " jak nie stracić języka w gębie" Ebook "Angielskie formuły konwersacyjne" to właśnie praca, która wychodzi naprzeciw tym potrzebom. Zebrano w nim ok. 1000 typowych formuł, których aktywne opanowanie pozwoli Ci rozmawiać dużo swobodniej i bardziej wyraziście, a nierzadko także grzeczniej. Twoja znajomość angielskiego zyska na tym ogromnie, bo wyrazisz swoje opinie, przekonania czy odczucia precyzyjnie – język prosty i pozbawiony tych subtelności jest bowiem jak kartofel ociosany w kostkę w wojskowej kantynie. Formuły w ebooku"Angielskie formuły konwersacyjne"zostały przedstawione w sposób uporządkowany, podzielone na kategorie odpowiadające rozmaitym funkcjom językowym, jak powitania, pożegnania, podziękowania, przeprosiny, zgoda, wątpliwość, złość i wiele innych. To niezwykle istotne z edukacyjnego punktu widzenia, gdyż znacznie łatwiej zapamiętujemy skojarzone ze sobą pojęcia niż oderwane od siebie słowa czy frazy. Zobacz w jak praktyczne kategorie zostały uporządkowane formuły konwersacyjne: -Formy zwracania się, dzięki którym będziesz wiedział jak prawidłowo zwracać się do Twojego rozmówcy w zależności od jego stanowiska, funkcji czy pozycji społecznej. -Przyciąganie uwagi. -Informacje, czyli jak uzyskać informacje od kogoś, zapytać go o coś co nas interesuje. -Wiedza, niewiedza, czyli w jaki sposób odpowiadać na pytania (gdy zna się odpowiedź, lub nie) -Powitania, przedstawianie się, pożegnania. Absolutnie niezbędne! -Gratulacje i życzenia. -Zaproszenia i oferty, czyli jak zaproponować coś drugiej osobie, zaprosić ją na kawę, zaoferować współpracę itp... -Opinie, czyli jak dowiedzieć się co druga osoba sądzi o czymś. -Sympatie i antypatie, czyli jak wyrazić, że się coś/kogoś lubi, lub nie lubi.
Pamiętaj, że wystarczy zaledwie 15-20 minut dziennie, aby po paru miesiącach błysnąć przed nauczycielami i znajomymi dużo lepszą znajomością angielskiego, a u Anglosasów zacząć wzbudzać uznanie, zamiast politowania.
Zamawiam "Angielskie formuły konwersacyjne" za 9,97zł! - formularz zamówienia! Chcę dowiedzieć się jeszcze więcej!
|
|||
Copyright ©2008 by prostyangielski
| ||||